Bartka zamurowało. W sumie nie wiedział, co ma o tym myśleć. Na początku sądził, że się przesłyszał, ale mina wujka mówiła wszystko. Teraz to bał się w ogóle myśleć…
- Bartku! - zaczął wujek, patrząc przed siebie. - Jeszcze wiele rzeczy musisz się o mnie dowiedzieć zanim na dobre nasza przygoda się rozpocznie. Niektóre moje umiejętności są zabawne, inne mogę cię nieco przerazić. Ty jednak nie musisz się mnie obawiać - zakończył z wielkim uśmiechem. - Chyba, że staniesz przeciwko mnie…